Google+ Followers

sobota, 19 sierpnia 2017

Patchworkowa narzuta

  Szycie znów stało się moim numerem jeden na liście ulubionych zajęć. Cieszę się z  tego, bo lata wstecz szyłam dosyć sporo, głównie dla siebie. Byłam takich chuderlakiem, że trudno było mi kupić coś dla siebie do ubrania, a wtedy o rozmiarach zero i xs nikt jeszcze nie słyszał. Każda kupiona spódnica zjeżdżała mi z bioder, a teraz ... hm, powiem tylko, że nie mam problemów z kupnem garderoby ;))). Aczkolwiek wielorybem nie jestem ;)))). No i potem nastał taki czas, że porzuciłam szycie na rzecz drutów i szydełka.  Powoli wracam do maszyny, znów zaczęłam szyć sobie ubrania, no i zachwyciłam się patchworkami. Mam już w głowie mnóstwo projektów, dla których głównym ogranicznikiem jest czas. 
  Zielona narzuta jest moim drugiem patchworkiem. Pierwszy w tonacji czerwonej można zobaczyć tutaj. Wierzch narzuty jest z bawełny w różnych odcieniach zieleni, a wzór w brązowych, beżowych i żółtych odcieniach bawełny. Spód to surówka bawełniana sztukowana na szerokość. Jako wypełnienia użyłam cienkiej pianki. Poprzedni patchwork robiłam na zasadzie losowego doboru kwadratów, w zielonym chciałam jakiegoś większego ładu i jakiegoś wzoru. Chciałam też przełamać zieleń innymi kolorami, ułożyłam więc kwadraty w możliwie najprostszy wzór. Całość przepikowałam jakieś 2 mm, plus, minus ;))) od linii szwów. Lamówkę zrobiłam z beżowej gładkiej bawełny w zupełnie innym odcieniu, tak aby stanowiła kontrast dla całości. Dodatkowo przeszyłam ją ściegiem zygzakowym ozdobnym.


Na narzutę zużyłam 7 materiałów w różnych odcieniach i drobnych wzorach, głównie drobna kratka i listki. 


Tak wygląda narzuta na meblu.


Wymiary narzuty - 220 cm / 195 cm.


Spód narzuty z bawełnianej surówki i lamówka przeszyta dla wzmocnienia zygzakiem.


A tutaj takie zielone coś.... mały zielony gość na moim rozchodniku :))))))).


sobota, 12 sierpnia 2017

Serwetka wykończona szydełkiem

   Serwetkę obrębiłam ręcznie za pomocą igły, a potem bawełnianą nitką zrobiłam bodiurę szydełkiem nr 1.3. Najpierw zrobiłam sobie wykrój z papieru w kształcie owalu. Materiał ma sporo sztucznych włókien, nie chciało mi się zaprasowywać, ani fastrygować szwów, więc musiałam włożyć dużo wysiłku w podwinięcie brzegów. Najgorzej było na zaokrągleniach, ale wyszło jako tako ;))).


Po upraniu serwetkę lekko nakrochmaliłam i wyprasowałam.


Miałam obawy czy bawełniany kordonek nie skurczy się podczas prania, ale na razie jest wszystko w porządku.

Najbardziej pracochłonne było ręczne obrębianie za pomocą igły.

wtorek, 25 lipca 2017

Podkładki pod kubek

  Miałam parę motków begonii, na którą nie miałam żadnego pomysłu. Przeglądając strony internetowe natknęłam się na podkładki pod kubek. Szczególnie spodobał mi się jeden wzór , który widziałam na różnych blogach, ale nigdzie nie widziałam schematu. Wzór niby prosty do odtworzenia ... ale po co się męczyć i  niepotrzebnie pruć. Poszperałam trochę w sieci i znalazłam schemat wzoru na tym blogu. Wzór serwetki jest bardzo efektowny i prosty. Robiłam je szydełkiem nr 2,5 ok. pół godziny jedną. Po upraniu lekko je nakrochmaliłam, wygładziłam brzegi i zostawiłam do wyschnięcia.


Podkładki mają 17 cm średnicy, myślę, że ładnie wyglądałyby połączone na przykład w większą serwetę lub obrus. Zastanawiałam się też nad bluzką zrobioną tym motywem. Tylko łatwiej byłoby chyba zamknąć motyw kwiatka w kwadrat.


Z jednego motka begonii wyszły mi 4 podkładki.